środa, 15 sierpnia 2018

Wygrodzenie strefy (nie)bezpiecznej.

W ubiegły czwartek na jednym z projektów, który nadzorujemy doszło do nieprzyjemnej sytuacji z potencjalnie groźnymi konsekwencjami. Bardzo ważny przedstawiciel Klienta dla którego pracujemy przejeżdżając po godzinach pracy obok projektu zatrzymał się aby zobaczyć postęp prac i zauważył iż jedna z bram dostępowych do strefy pracy, czyli strefy niebezpiecznej nie jest trwale zabezpieczona. Była ona tylko przymknięta, ale nie była zamknięta na kłódkę, czyli gdyby ktoś chciał przejść na skróty przez teren budowy mógłby to zrobić i mógłby ulec wypadkowi. Pracownicy wykonujący tam pracę zapomnieli założyć tej kłódki po zakończonej pracy. Nasz inspektor bhp w tym dniu był na miejscu, ale wyjechał po zakończonych pracach budowlanych, w chwili kiedy zaczęli oni sprzątać sprzęt i porządkować plac budowy.

To wydarzenie natchnęło mnie do napisania kilku zdań na temat zabezpieczenia stref niebezpiecznych w tym zabezpieczeniu prac budowlanych. Będę pisał o najczęstszych błędach i dobrych praktykach.
Zanim jednak o moich doświadczeniach podstawy prawne: 
Obwieszczenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 28 sierpnia 2003 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy


§ 6. 
  1. Miejsca w zakładzie pracy, w których występują zagrożenia dla pracowników, powinny być oznakowane widocznymi barwami lub znakami bezpieczeństwa zgodnie z wymaganiami określonymi w załączniku nr 1 do rozporządzenia i w Polskich Normach.
  2. Jeżeli oznakowanie, o którym mowa w ust. 1, nie jest wystarczające dla zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony zdrowia pracownika, miejsca niebezpieczne powinny być wyłączone z użytkowania poprzez ich odpowiednie wygrodzenie lub w inny sposób.
  3. Otwory i zagłębienia powinny być zamknięte odpowiednimi pokrywami, a jeżeli jest to niemożliwe - włałciwie ogrodzone i oznakowane.
    § 82. Roboty budowlane, rozbiórkowe, remontowe i montażowe prowadzone bez wstrzymania ruchu zakładu pracy lub jego części w miejscach przebywania pracowników zatrudnionych przy innych pracach lub działania maszyn i innych urządzeń technicznych powinny być organizowane w sposób nie narażający pracowników na niebezpieczeństwa i uciążliwości wynikające z prowadzonych robót, z jednoczesnym zastosowaniem szczególnych środków ostrożności.

    § 83. 3. Teren prowadzenia robót, o których mowa w § 82, powinien być wydzielony i wyraźnie oznakowany. W miejscach niebezpiecznych należy umieścić znaki informujące o rodzaju zagrożenia oraz stosować inne środki zabezpieczające przed skutkami zagrożeń (siatki, bariery itp.).
    Załącznik nr 1
    § 12.
    1. Miejsca w zakładzie pracy, do których pracownicy mają dostęp podczas pracy, a w których istnieje ryzyko kolizji z przeszkodami, upadku lub spadania przedmiotów, powinny byś oznakowane skośnymi pasami - na przemian żółtymi i czarnymi lub czerwonymi i białymi.
    Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych
    § 1.
    3) "strefie niebezpiecznej" - rozumie się przez to miejsce na terenie budowy, w którym występują zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzi;
    § 8. Zagospodarowanie terenu budowy wykonuje się przed rozpoczęciem robót budowlanych, co najmniej w zakresie:
    1) ogrodzenia terenu i wyznaczenia stref niebezpiecznych;
    § 9.
    1. Teren budowy lub robót należy ogrodzić albo w inny sposób uniemożliwić wejście osobom nieupoważnionym.
    2. Jeżeli ogrodzenie terenu budowy lub robót nie jest możliwe, należy oznakować granice terenu za pomocą tablic ostrzegawczych, a w razie potrzeby zapewnić stały nadzór.
    § 10. Ogrodzenie terenu budowy wykonuje się w taki sposób, aby nie stwarzało zagrożenia dla ludzi. Wysokość ogrodzenia powinna wynosić co najmniej 1,5 m.
    § 15.
    1. Drogi komunikacyjne dla wózków i taczek, usytuowane nad poziomem terenu powyżej 1 m, zabezpiecza się balustradą.
    2. Balustrada, o której mowa w ust. 1, składa się z deski krawężnikowej o wysokości 0,15 m i poręczy ochronnej umieszczonej na wysokości 1,1 m. Wolną przestrzeń pomiędzy deską krawężnikową a poręczą wypełnia się w sposób zabezpieczający pracowników przed upadkiem z wysokości.
    3. W przypadku rusztowań systemowych dopuszcza się umieszczanie poręczy ochronnej na wysokości 1 m.
    § 17. Przejścia i strefy niebezpieczne oświetla się i oznakowuje znakami ostrzegawczymi lub znakami zakazu.
    § 20. 
    1. Strefę niebezpieczną ogradza się i oznakowuje w sposób uniemożliwiający dostęp osobom postronnym.
    2. Przejścia, przejazdy i stanowiska pracy w strefie niebezpiecznej zabezpiecza się daszkami ochronnymi.
    § 21. 
    1. Strefę niebezpieczną, w której istnieje zagrożenie spadania z wysokości przedmiotów, ogradza się balustradami, o których mowa w § 15 ust. 2.
    2. Strefa niebezpieczna, o której mowa w ust. 1, w swym najmniejszym wymiarze liniowym liczonym od płaszczyzny obiektu budowlanego, nie może wynosić mniej niż 1/10 wysokości, z której mogą spadać przedmioty, lecz nie mniej niż 6 m.
    3. W zwartej zabudowie miejskiej strefa niebezpieczna, o której mowa w ust. 1, może być zmniejszona pod warunkiem zastosowania innych rozwiązań technicznych lub organizacyjnych, zabezpieczających przed spadaniem przedmiotów.
    § 120. 
    1. Osoby dokonujące montażu i demontażu rusztowań są obowiązane do stosowania urządzeń zabezpieczających przed upadkiem z wysokości.
    2. Przed montażem lub demontażem rusztowań należy wyznaczyć i ogrodzić strefę niebezpieczną.
    § 144.
    3. W czasie wykonywania robót ziemnych miejsca niebezpieczne należy ogrodzić i umieścić napisy ostrzegawcze.

    § 145. 
    1. W czasie wykonywania wykopów w miejscach dostępnych dla osób niezatrudnionych przy tych robotach należy wokół wykopów pozostawionych na czas zmroku i w nocy ustawić balustrady, o których mowa w § 15 ust. 2, zaopatrzone w światło ostrzegawcze koloru czerwonego.
    2. Poręcze balustrad, o których mowa w ust. 1, powinny znajdować się na wysokości 1,1 m nad terenem i w odległości nie mniejszej niż 1 m od krawędzi wykopu.
    3. Niezależnie od ustawienia balustrad, o których mowa w ust. 1, w przypadkach uzasadnionych względami bezpieczeństwa wykop należy szczelnie przykryć, w sposób uniemożliwiający wpadnięcie do wykopu.
    4. W przypadku przykrycia wykopu, zamiast balustrad, o których mowa w ust. 3, teren robót można oznaczyć za pomocą balustrad z lin lub taśm z tworzyw sztucznych, umieszczonych wzdłuż wykopu na wysokości 1,1 m i w odległości 1 m od krawędzi wykopu.
    § 146. Jeżeli teren, na którym są wykonywane roboty ziemne, nie może być ogrodzony, wykonawca robót powinien zapewnić stały jego dozór.

    § 158.
    2. Przy wykonywaniu robót ziemnych sprzętem zmechanizowanym należy wyznaczyć w terenie strefę niebezpieczną i odpowiednio ją oznakować.

    § 222. Podanie sygnału do podnoszenia elementu może nastąpić po usunięciu osób ze strefy niebezpiecznej.

    To tyle teorii a teraz praktyka dnia codziennego.

    Na zdjęciu widać po lewej stronie żuraw samojezdny podejmujący duży element konstrukcyjny z demontowanej maszyny. Z przodu po bokach widać postrzępione fragmenty plastikowej taśmy ostrzegawczej, która być może kiedyś wyznaczała strefę niebezpieczną. Kiedy podczas kontroli natknąłem się na ta sytuację nie było wygrodzonej i oznaczonej strefy niebezpiecznej. Rzekomo kontrolę i nadzór nad strefą miał mieć jeden z pracowników, którego w chwili kiedy tam przyszedłem nie było. Po chwili pojawił się i na moje pytanie dlaczego nie ma wyznaczonej strefy niebezpiecznej potwierdził mi że miał pilnować żeby nikt nie wchodził w tą strefę, ale zachciało mu się za potrzebą i był w ubikacji.
    To nie była jedyna taka sytuacja.

    Innym razem idąc na kontrolę pod obiektem widocznym na zdjęciu powyżej poczułem nagle, że coś sypie mi się na głowę. Pytam kierownika, który towarzyszyły mi  podczas kontroli czy na górze pracują. On jednak zaprzeczył. Nie dałem wiary i dociekałem dalej czy aby na pewno nie pracują nad nami. Okazało się, że jednak pracują. Pytam mistrza, którego zespół pracuje na górze dlaczego strefa niebezpieczna pod spodem obiektu nie jest zabezpieczona przed dostępem osób postronnych. Jak myślicie jaka była jego odpowiedź? Oczywiście że odpowiedź nie mogła być inna "No przecież wyznaczyłem pracownika żeby pilnował aby nikt tam nie wchodził i pewnie na chwilę do ubikacji poszedł".
    Przepisy mówią jasno, iż strefę niebezpieczną ogradza się i oznacza, a nie wyznacza się nadzór pracownika nad strefą niebezpieczną. Drugi powód dla czego nie jest to skuteczny środek profilaktyczny to to,iż człowiek jest najbardziej zawodnym ogniwem systemu bezpieczeństwa.


    Z moich doświadczeń jasno wynika, iż sam fakt iż ogrodzenie posiada łańcuch i kłódkę nie świadczy o tym iż zostanie ona użyta po zakończeniu prac. Nie zamknięcie ogrodzenia strefy niebezpiecznej znajdującej się w pobliżu miejsc gdzie mogą poruszać się np. klienci może mieć bardzo poważne konsekwencje prawne w sytuacji kiedy klient wszedłby z ciekawości w strefę niebezpieczną i uległby tam wypadkowi. Nie chodzi tutaj tylko o zamykanie bram i furtek do wejścia do strefy pracy, czyli strefy niebezpiecznej. Bramy i furtki mogą być zamknięte, ale przęsła nieskutecznie połączone, czyli w taki sposób iż można je rozłączyć bez użycia narzędzi.



    Jednak nietrwale połączone przęsła ogrodzenia ażurowego są lepszym wygrodzeniem strefy niebezpiecznej niż wygrodzenie zrobione prowizorycznie niż jego całkowity brak.





    Ogrodzenie strefy niebezpiecznej, które nie gwarantuje zatrzymania postronnego pracownika lub klienta przed wpadnięciem lub wejściem do strefy niebezpiecznej nie jest spełnieniem wymagań prawnych.
    Często stosowana do wygradzania  stref niebezpiecznych tzn. taśma bhp - plastikowa taśma w kolorach żółto - czarnych lub biało czerwonych nie jest dobrym rozwiązaniem.
    Skutek  wygrodzenia taśmą może być taki jak na poniższym filmie,

    Ze strefą niebezpieczną mamy również do czynienia przy pracy maszyn. Wokół każdej maszyny mamy strefę niebezpieczną. Jest  to strefa gdzie ma zasięg maszyna tj. np. łyżka koparki, ramię żurawia, wysięgnik podestu ruchomego etc. 
    Należy pamiętać również, że strefa niebezpieczna nie tylko ma być ogrodzona, ale także skutecznie oznakowana.

    Osobną kwestią jest zabezpieczenie kanałów i otworów technologicznych. Z tym z mojego doświadczenia wynika również pracownicy mają kłopot, a w zasadzie to nie kłopot tylko najzwyczajniej w świecie o to nie dbają lub o tym nie pamiętają. Nie jest właściwą również sytuacja kiedy nie ma przykrycia kanału, a tylko jego oznaczenie za pomocą taśmy.

    Do kanału takiego jak ten poniżej spadł pracownik, ponieważ był on zabezpieczony za pomocą płyty  prowizorycznego wygrodzenia. Pracownik poszkodowany chciał przejść na skróty i niestety płyta nie utrzymała go i spadł w dół.


    Pomysł na zabezpieczenie otworu technologicznego za pomocą położonego  na niego stojaka to pomysł nie tyle kuriozalny co bezrefleksyjny. Po zwróceniu uwagi na ten nieprzemyślany pomysł pracownicy wykonali zabezpieczenie jednak moim zdaniem daleki od doskonałości.


    Kolejnym problemem z którym spotykam się często w kontekście wielkości strefy niebezpiecznej jest jej wielkość. Pamiętamy iż przy pracach na wysokości strefa niebezpieczna to 1/10 wysokości na której są wykonywane prace, ale nie mniej niż 6 m. Często jednak pracownicy robią tą strefę zaraz pod miejscem wykonywania prac, bez bufora bezpieczeństwa.


    Wyznaczenie strefy niebezpiecznej tuż pod kilkudziesięciometrowym kominem na którym są wykonywane prace remontowe to duża pomyłka. Pędzel który spadnie z szczytu komina nigdy nie spadnie u podnóża komina ale kilka metrów dalej. Często w takiem sytuacji słyszę: "Ale jak my mamy ogrodzenie dalej postawić, przecież wtedy nie będzie się dało jeździć tą drogą". W takiej sytuacji jedyne co mogę powiedzieć: "praw fizyki i grawitacji nie oszukasz". Faktem jest jednak że w niektórych sytuacjach zdrowy rozsądek też jest ważny. Robienie 6 m strefy jak drobne prace są wykonywane na wysokości 2,5 m to może być przesada. ale zasadę 1/10 wysokości to jednak warto zastosować. Przykładem drobnych prac na wysokości może być np. zmiana cen na monolicie cenowym na stacji paliw.
    Było o problemach ze strefą niebezpieczną, a teraz będzie o dobrych praktykach.

    Dodatkowe zabezpieczenia w postaci słupków drogowych oraz barier ochronnych zwanych Jerseyami (wersja plastikowa napełniana wodą lub wersja betonowa)


    Siatki nadające się do wyznaczania np. dróg komunikacyjnych w strefach niebezpiecznych lub wygrodzenia rozległych stref niebezpiecznych np. rozległych wykopów. Zastosowanie tego typu siatek jako wygrodzeń wykopów jest bezpieczne pod warunkiem oddalenia siatki od skrajni wykopu co najmniej 2 m, a nie jak mówi przepis tylko 1m.


    Bezpieczniejszą alternatywą  dla plastikowych taśm bezpieczeństwa są parciane taśmy. 
    Kolejne skuteczne i trwałe sposoby wygrodzenia stref niebezpiecznych w postaci przenośnych płotków.
     
      Na zakończenie pewna opowiastka, którą w 2015 roku opowiadałem na seminarium dla profesjonalnych administratorów budynków:
    "Inwestor przekazał protokolarnie Wykonawcy blok mieszkalny oraz przyległy do niego teren parkingu, nie przekazał jednak protokolarnie, a jedynie ustnie część parkingu, gdzie miały być składowane materiały niezbędne do wykonania remontu bloku. W planie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia teren parkingu był wyznaczony jako teren składowania materiałów budowlanych, a tym samym należało go potraktować jako teren budowy. Wykonawca ogrodził teren wokół bloku, brakło mu jednak siatki ogrodzeniowej do ogrodzenia wydzielonej część parkingu, uznał jednak, iż narzędzia pracy są schowane, a maszyny budowlane pozamykane w kontenerze. Nie przewidział jednak, iż dzieci z pobliskiego bloku będą bawiły się w chowanego i jedno z nich wejdzie na dach jednego z kontenerów, a schodząc z dachu kontenera złamie sobie rękę. Ojciec poszkodowanego dziecka był prawnikiem, w związku z znajomością prawa wytoczył proces Wykonawcy o odszkodowanie. Podczas procesu okazało się jednak, iż teren na którym doszło do wypadku nie był przekazany przez Inwestora Wykonawcy, w związku z tym obowiązek zabezpieczenia terenu budowy w części nieprzekazanej protokolarnie spoczywał na Inwestorze. W opisywanej sytuacji w imieniu Inwestora czyli wspólnoty mieszkaniowej czynności sprawował profesjonalny zarządca. W konsekwencji tej sytuacji zarządca musiał zapłacić na rzecz poszkodowanego znaczne odszkodowanie".
    Należy pamiętać, iż zgodnie z art. 652. Kodeksu Cywilnego Jeżeli wykonawca przejął protokolarnie od inwestora teren budowy, ponosi on aż do chwili oddania obiektu odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkody wynikłe na tym terenie. Jeśli jednak protokolarne przekazanie było niepełne lub z błędami formalnymi za szkody może nadal odpowiadać Inwestor.
    Podsumowanie: Sam fakt przekazania protokolarnego terenu budowy/inwestycji/remontu nie jest wystarczającym zabezpieczeniem ponieważ pracownicy niezaangażowani w wykonanie prac czy klienci inwestora muszą mieć postawioną jasną granicę gdzie jest bezpiecznie, a gdzie nie. Tą granicą jest właśnie trwałe i skuteczne wygrodzenie oraz oznaczenie strefy niebezpiecznej. Czasami również może być tak, iż samo wygrodzenie i oznaczenie strefy pracy zgodnie z wymaganiami prawa może nie dać gwarancji skuteczności zabezpieczenia przed osobami postronnymi. Wtedy należy pamiętać iż jest coś takiego jak zdobycze techniki i dobre praktyki inżynierskie, które należy wtedy wykorzystać, kiedy wymagania prawa mogą nie wystarczyć.



    poniedziałek, 6 sierpnia 2018

    Hełm pracownika, czy kask podróżnika?


    Wg. danych Głównego Urzędu Statystycznego 9,7 wypadków w 2016 r. to urazy głowy.


    Poprawna nazwa to hełm nie kask.
    W Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (tekst jednolity Dz.U. z 2003 r.1 nr 69 poz. 1650.
    W załączniku nr 2 Tabela nr 3 Rodzaje środków ochrony indywidualnej jest mowa o:
    Środki ochrony głowy
    hełmy ochronne,
    hełmy ochronne z wyposażeniem dodatkowym.

    W normie PN-EN 397 również mówi o Przemysłowych hełmach ochronnych.

    W przepisach istotnych dla ochrony głowy po jednym razie pada sformułowanie kask. w Rozporządzeniach:
    W Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (tekst jednolity Dz.U. z 2003 r.1 nr 69 poz. 1650 oraz w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych (Dz.U. z 2003 r. nr 47 poz. 401) w pozostałych wypadkach jest mowa w tych aktach prawnych o hełmach ochronnych.
    Te dwa miejsca w tych aktach prawnych, gdzie zostało użyte słowo kask należy traktować raczej jako przypadkowe i omyłkowe, a nie celowe.

    O kaskach jest również mowa w normie PN-EN 12492, która traktuje o Sprzęcie alpinistyczny -- Kaski dla alpinistów.

    Z powyższego należy wnioskować, iż jeśli używamy sformułowania hełm mamy na myśli hełm przemysłowy, który należy używać jako środek ochrony indywidualnej w działalności zawodowej. Sformułowania kask należy w związku z  tym używać w kontekście ochrony głowy używanej w działalności sportowej, rekreacyjnej i turystycznej.

    Kilka razy miałem zderzenie na dużych budowach z osobami z managementu, dumnie noszącego wypaśne kaski (lekkie, z fajnym designem) gdzie cieśle, zbrojarze czy inni pracownicy fizyczni z zazdrością patrzyli i myśleli pewnie ten to ma fajny kask i fajnie było by w takim pracować bo jest lekki i nie poci się głowa bo ma taką dużą wentylację. No i tu często było zderzenie z rzeczywistością kiedy pytałem takiego managera gdzie będzie łoij (w żargonie wspinaczkowym wspinał się na ścianę), niektórzy nawet wiedzieli o czym mówię innym musiałem tłumaczyć, iż maja kask alpinistyczny, a nie hełm ochronny do pracy na budowie. Na jednej budowie nawet próbował mnie przekonywać jeden z behapowców inwestora, że przecież podobne testy przechodzą to tak samo są bezpieczne. Choć to w jaki sposób to mówił, to mam wrażenie, że mówił to bo czuł że musi tłumaczyć  pracownika inwestora, któremu zwróciłem uwagę właśnie na nieodpowiednia ochronę głowy. Dla jasności poniżej umieszczam odpowiedź z firmy Petzl (Jeden z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych producentów kasków i hełmów ochronnych)

    "Hello
    Because of the ventilation and the resistance of the chinstrap (25 daN), the ALVEO helmet can not be certified EN397.
    No ALVEO helmets are certified EN397, only the VERTEX ST is passing the EN397 requirement standard
    Staying at your disposal

    All the best

    Technical Question Service
    +33 (0)4  76 92 09  00  /  technicalquestion@petzl.com"

    Tłumaczenie odpowiedzi z działu technicznego firmy petzl: "Ze względu na wentylację i wytrzymałość paska podciągającego (25 daN) kask ALVEO nie może być certyfikowany zgodnie z normą EN397.

    Żadne hełmy ALVEO nie posiadają certyfikatu EN397, tylko VERTEX ST spełnia wymagania normy EN397"

    Kask ALVEO  - zgodny z normą PN - EN 12492              Hełm VERTEX ST - zgodny z normą PN-EN 397

    Jednym słowem kaski zgodne z normą PN-EN 12492 nie mają wstępu do zakładów oraz na budowę. Jak zgniecenia boczne w obu normach nie wykluczają się to wytrzymałość paska podbródkowego w oby tych normach wyklucza się. I pisanie tego typu opisów:
    "Kask Alveo Vent biały PETZL
    Opis na Polskich stronach tego hełmu
    Certyfikaty: CE EN 12492 *, UIAA, ANSI Z89.1-2009 Type I Class C. *zgodny z wymaganiami normy EN 397 i normy EN 12492 dotyczącymi ochrony przed uderzeniami. Spełnia dodatkowe wymagania normy EN 397: jest odporny na boczne deformacje i niskie temperatury."
    Jest tylko zabiegiem marketingowym, a nie profesjonalnym informowaniem klienta o spełnianych normach przez hełm/kask.
    O hełmach do pracy na wysokości poniżej napiszę więcej, bo to temat warty uwagi z powodu korelacji wygody, ceny i designu.

    W tym miejscu jednak skoncentruje Twoją uwagę na fakt, iż nie każdy hełm może ochronić głowę podczas uderzenia: czasami hełm jest tylko pozoracją hełmu:




    Jak czytamy w  Poradniku do samodzielnej kontroli stanu technicznego środków ochrony indywidualnej, wyd. CIOP PIB, Warszawa 2010 r.
    Za wynik negatywny podczas sprawdzania skorupy hełmu należy uznać uszkodzenia typu:
    • pęknięcia powierzchniowe oraz przez całą grubość skorupy
    • identyfikowalne wzrokowo deformacje
    • odbarwienia i przebarwienia dużych powierzchni (ponad 10%)
    • głębokie otarcia o dużych powierzchniach (ponad 10%),
    • odpryski materiału skorupy o dużej powierzchni lub powodujące powstanie fragmentów o ostrych kształtach
    • poszczerbienia brzegu powodujące powstanie ostrych fragmentów.

    Termin użytkowania hełmów  jest nie dłuższy niż przewidział to producent w swojej instrukcji użytkowania. Z praktyki mogę jednak powiedzieć, iż jest to okres najczęściej 5 lat od daty produkcji.
    Poniżej z mojej kolekcji "czapek" zdjętych z głów pracowników.
     hełm przytopiony przez temperaturę hełm wyprodukowany pod koniec lat 90-tych (zdjąłem go z głowy pracownikowi w 2016 r.)

     hełm z wentylacją samoróbką, zmianą koloru z białego na czarny

    i czaszą wzmocnioną plastykową szybkozłączką tzw. trytytką.

    Historia tego kiedyś białego hełmy ze zdjęcia powyżej jest też dosyć ciekawa. Pracownik chodził co najmniej dwa razy dziennie obok magazynu, z którego mógł pobrać nowy hełm ale nie pobierał, jak zapytałem dla czego noś uszkodzony hełm, jak przecież codziennie przechodzi kilka razy dziennie obok magazynu powiedział, że żeby wziąć nowy hełm musiałby protokół zużycia i tam jest kilka podpisów, a on nie ma czasu za tym chodzić. Komentarz jest chyba do tego zbędny. Kazałem temu pracownikowi iść z sobą do magazynu, w magazynie kazałem wydać od razu hełm, a dokumenty kazałem pracownikowi zrobić jak będzie kończył zmianę. Podejście do magazynu i wydanie nowego hełmu pracownikowi trwało ok. 5 do 7 minut.
     
    Zainteresowanym polecam Poradnik CIOP, który można pobrać z: http://archiwum.ciop.pl/50290 Znajdziecie tam wytyczne do szczegółowej kontroli hełmów ochronnych: sprawdzanie paska podbródkowego, sprawdzanie pasa głównego hełmu, sprawdzanie więźby hełmu.

    Na instalacjach, gdzie zagrożeniem jest wysoka temperatura większość hełmów nie sprawdza się, co widać po przytopieniach na hełmach z mojej kolekcji. Do pracy w podwyższonych temperaturach warty uwagi jest hełm G3501 firmy 3M, który jest dopuszczony do stosowania w przedziale temperatur od -30°C do +150°C, gdzie większość hełmów dopuszczonych jest do pracy w zakresie -30 do +50.

    Ważnym elementem, na który wcześniej nie zwracałem jest fakt iż tam gdzie na stanowiskach pracy jest zapylenie dla komfortu pracy należy wybierać hełmy bez wentylacji, bo jak to określił mi kiedyś jeden z pracowników, który dostał do testowania hełm G3501 z powodu pracy w podwyższonych temperaturach, a nie z powodu zapylenia po testach jak go zapytałem czy lepiej mu się pracuje w nowym hełmie powiedział:  "Teraz to przynajmniej na łeb się nie sypie" - hełm ten z oczywistych powodów nie ma wentylacji.

    Teraz kilka dowodów że hełm nie jest dla ozdoby tylko dla ochrony:




    Historia tego hełmu jest bardzo ciekawa. 


    Pracownik wchodził po konstrukcji, aby zdjąć plandekę którą wiatr na nią zwiał. Konstrukcja miała wysokość ok. 8 m. pracownik stojąc stopami na ok. 6 złapał się za element widoczny na zdjęciu poniżej. Element ten nie był niestety przymocowany do konstrukcji. Leżał tylko na niej.


    Element ten ważył 64 kg. Po tym jak pracownik złapał się za ten element został  uderzony rogiem tego elementu w głowę. Hełm nie pękł tylko mocno się odkształcił i zsunął się z jego głowy, ale nie spadł dzięki temu iż miał zapięty pasek podbródkowy, który się tylko nieco wypiął. Pierwsze co przychodzi do głowy to pewnie gość spadł i się zabił, albo ma poważne obrażenia głowy. Nic bardziej błędnego człowiek ten dzięki temu iż miał hełm z zapiętym paskiem podbródkowym, bardzo dobrze był asekurowany przez środki ochrony osobistej chroniące przed upadkiem z wysokości jedynym urazem jaki miał to rozcięte powłoki skóry głowy, które wymagały założenia dwóch szwów. Po zrobieniu tomografii głowy i założeniu szwów na głowie został wypuszczony ze szpitala do domu.



    Krótki przegląd tych najpopularniejszych hełmów do pracy na wysokości.

    Najtańszy z zestawu, ale całkiem przyzwoity i komfortowy ALPINWORKER firmy CERVA ok. 60 zł
    Evo LITE firmy JSP - średnia półka cenowa nieco powyżej 100 zł
    Granite wind Delta Plus - średnia półka cenowa nieco powyżej 100 zł



    Ekain firmy Irudek niższa półka cenowa do 100 zł


    Evo Lite Hight Protekt też do 100 zł

    G3000 Peltor marka firmy 3M też z półki do 100 zł, niestety pasek należy dokupić osobno

    i tu mamy Kask firmy Kask, ale to hełm - cena dużo przesadzona jak za Petzle trzeba zapłacić ok. 300 zł komfort noszenia jak Irudka Ekain więc po co przepłacać :)
    Nowość na rynku hełm SecureFit X5000 firmy 3M - wygodny bardzo, ale ta cena do Kaska Plazmy porównywalna...

    A tu niepozorny zawodnik - hełm Thor, co prawda na zdjęciu bez paska podbródkowego 4 punktowego, ale w wersji z paskiem występuje i kosztuje ok. 25 zł

    A tu hełm MK8 Evolution firmy JSP zgodny z normą EN 397 oraz i tu ciekawostka normą EN 14052 (o zwiększonej wytrzymałości na uderzenia)


    Mój osobisty wybór padł na Ekaina Irudka, jak zobaczyłem go i przymierzyłem na szkoleniu z przeglądactwa sprzętu firmy Irudek powiedziałem muszę go mieć. Nosi się dobrze lekki i komfortowy.Choć muszę przyznać że noszę go na przemiennie z SecureFitem 3m. Choć ten hełm z 3M ma bardziej wygodną więźbę i jest nieco lżejszy, ale ma jeszcze niedopracowany pasek podbródkowy i nieco wykończenie tego paska podrażnia mnie przy dłuższym noszeniu.


    Podsumowanie: Hełm ochronny aby chronił musi być dobrany odpowiednio do zagrożeń. Musi być wygodny, aby pracownik chciał go nosić. Należy również pamiętać o okresowych przeglądach i natychmiastowym wycofaniu hełmu, który straciła swoje właściwości ochronne. Tak zwany protokół zniszczenia uszkodzonego hełmu to rzecz wtórna, skuteczna ochrona głowy to rzecz pierwotna i najistotniejsza. Moje obserwacje pokazują iż bardzo istotne jest również noszenie hełmu z zapiętym paskiem podbródkowym przy pracach na wysokości - wielu poszkodowanych przeżyłoby upadek z wysokości gdyby hełm nie spadł im podczas upadku z głowy.